Linki
O tabletkach antykoncepcyjnych - trochę pytań





Nena75 - 04.10.2006 11:06
O tabletkach antykoncepcyjnych - trochę pytań
  Moje pytania i wątpliwości nasunęły się w przeciągu ostatniego czasu. Ostatnią tabletkę Harmonetu wzięłam 24 sierpnia (czyli to prawie półtora miesiąca temu). W tym czasie:
- czuję poprawę libido
- wyleczyłam się z łojotokowego zapalenia skóry głowy (przynajmniej zaleczyłam) i przestały mi wypadać włosy (nie pomagał nawet preparat sterydowy. Myślałam, że wyłysieję...). Obecnie wszystko wróciło niemal do normy - używam tylko aptecznego szamponu Vichy z selenem.
- bardzo znacznie poprawiła mi się cera. Jakieś dwa miesiące temu kiedy brałam tabletki nie mogłam się pozbyć bolących wyprysków na skroniach i brodzie. Teraz nie powiem, że jest skóra niemowlaka, bo to już lata nie te, he he, ale spokojnie mogę się pokazywać bez make-up'u.
I tu pojawiły się pytania. Czy te wszystkie negatywne objawy to wina właśnie tabletek? czy może długotrwałe przyjmowanie hormonów spowodowało nagromadzenie się tych skutków ubocznych? Jak to było u Was? Ostatnio brałam Harmonet przez 2,5 roku bez przerwy.
Jakie badania miałyście robione przed przyjmowaniem tabletek? czy ktoś Wam oznaczał poziom hormonów płciowych i również pod tym kątem dobierał tabletki czy tylko próby wątrobowe, cholesterol itp.
Tabletek nie biorę drugi miesiąc. W tym czasie chcę zrobić wszystkie możliwe badania, żeby wspólnie z lekarzem zdecydować czy wracam do tabletek (jeśli tak to jakich) czy decyduję się na inna metodę. Dziecka na razie nie planuję, więc to musi być coś pewnego.
I mam pytanie do dziewczyn ktore biorą tabletki. Czy w ulotce Waszych tabletek jest napisane, że moga powodować łysienie/nadmierne wypadanie włosów? Jeśli tak to jakie to tabletki?
Napiszcie jak to było/jest u Was.

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy






Avocado - 04.10.2006 12:45

  Ja brałam tabletki Novinette (o ile dobrze pamiętam nazwę...). Nie wykonywałam żadnych dodatkowych badań... Po pewnym czasie zaczęłam się dziwnie czuć, zrobiłam sobie na własną rękę morfologię i miałam podejrzenie poważnej choroby krwii - nadpłytkowości. Na szczęście ogromna ilość płytek była spowodowana wyłącznie hormonami, jak je odstawiłam, wszystko wróciło do normy. U mnie żadna antykoncepcja hormonalna nie wchodzi w grę, bo mogłoby się to bardzo źle skończyć (zator w żylach, zawał serca...) Dobrze, że odstawiłam je w porę. Niestety nie każdemu przyjmowanie hormonów służy, dlatego tak ważne są badania przed i w trakcie.





dorotka1 - 04.10.2006 12:57

  ja dlugo bralam Diane - dawno temu jednakowoz to bylo:) i czylam sie swietnie - wogole wplywala na mnie ta diana doboczynnie
byly proby cilestu - z fatalnym skutkiem, zle samopoczucie, puchniecie itd
mysle ze wazne jest zeby znalezc odpowiednie srodki dla danej osoby
oprocz standardowych nie mialam robionych innych badan

Dorota, Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



ines - 04.10.2006 17:19

  Nie miałam robionych żsadnych badań. Teraz kiedy trzy lata nie biorę przyznam, że byłam głupia, że zgodziłam się na tabletki bez badań. Brałam Cilest i wypadały mi włosy, nie garściami, ale były bardzo słabe. Libido było do niczego, mogłam się w ogóle nie kochać. Brałam je 4 lata i bardzo tego żałuję. Przez dwa kolejene jak je odstawiłam ie mogłam wyregulować cykli i w ogłe wszystko pomieszały. Gdybym miała świadomość szdopkliwości tabletek w tamtym czasie nie wziełabym żadnej.
pozdrawiam






kika210 - 04.10.2006 19:04

  Z podanych przez Ciebie objawów podczas brania tabletek wystąpił u mnie spadek libido tylko. Cerę miała piekną w porównaniu do tego co teraz;)
Do tego miałam ciągłe dołki i deprechy i wiem że juz do ich brania nie wrócę...

A i Ada.ps.friko.pl



kulki - 04.10.2006 19:32

  Na mnie tabletki działają niesamowicie skutecznie - jak je biorę to seks może dla mnie nie istnieć :\ 100% skuteczna antykoncepcja.
Brałam kiedyś Cilest, niedawno Jeanine (3 miesiące, czułam się fatalnie psychicznie i szybko odstawiłam), potem Logest (pół roku, libido zerowe) .Bez żadnych badań oczywiście - żaden ginekolog ani prywatnie ani państwowo słowem się nie zająknął, że jakiekolwiek badania mogły być przydatne (a raz nawet się specjalnie wybrałam do świetnego niby specjalisty. 100zł wziął za wizytę a potem zapytał - to jakie pigułki Pani przepisać?).

Jak widzisz, w moim przypadku przyjmowanie hormonów nie było długotrwałe.

Bardzo się zniechęciłam do pigułek. Odstawienie to był wielka ulga - i dla mnie, i dla męża :)
Z drugiej strony, teraz jestem w ciąży (planowanej ;)) i nie planujemy trzeciego maleństwa, więc.... będę miała zgryz.....

Dałabym pigułkom jeszcze jedną szansę - zrobić sobie wszystkie potrzebne badania i dobrać idealne pigułki. Tylko gdzie ja znajdę gina, który potrafi to zrobić?? Bo wszyscy jakich dotąd spotykałam twierdzili, że pigułki są wszystkie takie same, niczym się prawie nie różnią i wszystko jedno, które będę brać :\

Bo jak nie pigułki to co..... Może prezerwatywy, z postinorem awaryjnie. Do spirali kompletnie nie mam przekonania.
A więcej alternatyw, w miarę pewnych, to chyba nie ma. Poza "szklanką wody zamiast", jak mawiają niektórzy ;)

Kinga, Łucja (2l 8m)



Fresz - 04.10.2006 20:24

  Ja po pierwszej ciąży brałam LOGEST, potem przeszlam na HARMONET, żadnych "dziwnych objawów po nich nie miałam. W związku z braniem tabletek do gina musiałam chodzić co kwartał i za każdym razem miała robione usg macicy. Jedyne co stwierdział, to ze zarówno po Logest i Harmonet trochę przytyłam. Potem odstawiłam Harmonet bo chcielismy miec drugie dziecko. Teraz jestem 3 miesiace po porodzie, nie karmie więc postanowilam wrócić do tabletek. Po konsultacji z ginem zaczęłam brać Yasmine - podobno są swietne ( nie zatrzymują wody w organixnie, więc nie tyje sie od nich, a wystapienie jakichkolwiek objawów ubocznych jest znikome ) Tak więc zobaczymy
Pozdrawiamy

Ania & Kuba & Marcel




An_ki - 04.10.2006 20:35

  Ja właśnie myślę nad zmianą pigułek na inną metodę - anty.
Szczerze mówiac nie mam pojecia na jaką się zdecydować.
Piguły brałam cztery lata przed zajsciem w ciążę przerobiłam Femoden (ogólnie ok), Rigevidon (najtańsze pigułki - wymiotowałam po nich dalej niż widziałam...), Novynette (suchosć jak na Sacharze) i Logest (też był w miarę ok).
Potem połtora roku przerwy, ciąża, potem Cerazette (spadek libido), Femoden (spadek libido, bolesnosć piersi), Cerazette (pół roku brania ok, teraz spadek libido i potworna bolesność piersi tydzień przed @).
Marzy mi się Mirena, ale na razie nie mam tyle kasy "na raz", i mam zgryza bo drugiego dziecka nie planujemy (póki co), a nie wiem co mogłoby skutecznie zastąpić piguły.

Może macie jakieś pomysły?

Ola 13.12.2003r.



Nena75 - 04.10.2006 22:15

  Hmmm...no to ja mam podobny zgryz jak większość z Was. Zauważywszy dobroczynny efekt odstawienia pigułek wolałabym do nich nie wracać, ale...no właśnie co w takim razie zamiast? Ja dziecka nie planuję jeszcze przynajmniej przez rok...Nie mam zupełnie pomysłu na alternatywę.
A Mirenę podobno zakłada się starszym kobietom tzn. tak koło 40stki.?

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




Nena75 - 04.10.2006 22:17

  Ja też się zastanawiam ile z mojej nadwagi to zasługa tabletek.......[img]/images/forum/icons/crazy.gif[/img]

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




adonay - 05.10.2006 08:50

  czesc.ja kiedys bralam diane 25.po nich wyprostowaly mi sie i caczely wypadac wlosy,schudlam,zrobily mi sie guzy na tarczycy,mialam straszne problemy z jelitami,az musialam miec zrobiona kolanoskopie....potem tez bralam harmonet,ale mialam takie bolesne miesiaczki i bole krzyza,ze nie wyrabialam,bylam bardziej nerwowa...postanowilam nic nie brac,bo ciagle mialam problemy z tarczyca,to nadczynnosc,to niedoczynnosc i wkolko cos sie dzialo,urodzilam 3 dziecko i podczas cesarki zrobili mi sterylizacje,bo mialam wskazanie,ze wzgledu na zly stan zdrowia,lecze sie u hematologa....moim zdanie tabletki antykonc.nie sa tak do konca dobre,zdrowe,pomoga na jedno a zaszkodza na inne organy,kazdy organizm jest inny,ja mialam robione wyniki hormonalne i tylko prywatnie bylo to mozliwe i i co z tego jak bylo tak jak bylo.jedni lekarze polecaja tabletki a inni odchodza od tego,ale wybor nalezy wylacznie do ciebie.pozdrawiam.dodam jeszcze,ze mimo iz minelo duzo czasu od odstawienia diane,zaszlam w ciaze i urodzilam blizniaki,minelo 10 lat,od brania diane a ja jeszcze mam czesto podwojne owulacje,mowia,ze to przez wlasnie leki hormonalne,juz sama nie wiem,co jest prawda




irlandia28 - 05.10.2006 09:19

  Wygląda na to że miałaś po prostu źle dobrane tabletki. Biorę Milvane od 2,5 roku i czuję się świetnie. Przed ciążą także brałam tabletki przez długie lata i poza jednym wyjątkiem czułam się świetnie bo były dobrze dobrane przez lekarza.

Aga i Ania 3,5





szpilki - 05.10.2006 09:30

  gratulecje :-)

jaki etap tej ciązy obecnie jest?

marcowe szpileczki




szpilki - 05.10.2006 09:38

  Lata długie brałam Diane-35 i mi świetnie służyła.
Po ciązy:
- plastry - uczulił mnie klej
- cilest - wszystkie możliwe skutki uboczne z zawrotami głowy włącznie
- harmonet - rzygałam jak kot.

po obecnej ciązy planuje mirene.

marcowe szpileczki




Nena75 - 05.10.2006 10:10

  Ja też kiedyś przez jakieś 2 lata brałam Diane-35 i chyba znosiłam ją najlepiej ze wszystkich tabletek (może dlatego, że to były pierwsze tabletki). Potem był Femoden, potem ciąża a po ciąży Harmonet. Zmiana na zasadzie: co Pani brała przed ciążą? Femoden. To teraz zmienimy na Harmonet. No i się porobiło...
A nie boisz się, że przy Mirenie krwawienia będą silniejsze, dłuższe, boleśniejsze itp.? Nie ukrywam, że przyzwyczaiłam się do łagodych menstruacji. A przed ciążą i przed tabletkami miałam takie okresy, że potrafiłam w ciągu dwóch pierwszych dni zjeść półtora opakowania panadolu [img]/images/forum/icons/crazy.gif[/img]

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




szpilki - 05.10.2006 10:19

  doswiadczenie tych co maja wskazuje, zę raczej krwawienia sa mniejsze/zanikaja przy mirenie.

Ja mam koszmarne okresy - obfite, bolesne i nieregularne :D

marcowe szpileczki




MonikaaPJ - 05.10.2006 10:20

  Tabletki brałam przez prawie 10 lat; było i Diane-35 i tri-Minulet i Minulet i Cilest i Harmonet.Nikt mi oczywiście badań żadnych nie zrobił nigdy, zmiana tabletek nastepowała, kiedy zgłaszałam ból piersi.
Kiedy brałam tabletki, libido miałam jak zawsze-rozbychane[img]/images/forum/icons/blush.gif[/img], cera poprawiłą mi się bardzo-wyleczyłam się z trądziku, nie miałam żadnych dolegliwości.
I możnaby powiedzieć,że stworzona jestem do brania tabletek gdyby nie to,że z Harmonetu mam Basię :)))

Monika i Basia (22.09.2003)




Nena75 - 05.10.2006 10:29

  Usmiałam się z pierwszego zdania...[img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img]
Ja w Mirenie boję się bolesnych, długotrwałych i obfitszych niż zwykle krwawień.
Tak jak już wcześniej pisałam kolejną ciążę planuję za mniej więcej rok, więc nie wiem czy opłaca się przez ten czas wracać do pigułek. Choć z drugiej strony dwóch lekarzy stwierdziło u mnie PCO. Myślę, że pigułki pomogły mi zajść w ciążę, bo doszło do tego w drugim cyklu po odstawieniu. Jeśli teraz je odstawię w ciągu roku może mi się wogóle wszysto rozjechać.....Ciężki orzech do zgryzienia....

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




Nena75 - 05.10.2006 10:37

  I to jaką ładną Basię!...[img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




Nena75 - 05.10.2006 10:42

  A widzisz, człowiek całe życie się uczy...Myślałam, że skutki uboczne Mireny są podobne do zwykłych wkładek miedzianych. Faktycznie najczęściej okres zanika a jeśli już jest to są to jakieś plamienia. Hmm...ale to faktycznie jest metoda dobra chyba dla osób które nie planują dzieci lub planują w bardzo odległym czasie. Ten zanik miesiączki może być trochę niepokojący.
U mnie przy braniu Diane-35 lub Femodenu okresu praktycznie nie było. Było to takie plamienie ze 3-4 dni. Po ciąży i od kiedy biorę Harmonet okres wygląda zupełnie normalnie tylko, że bez żadnych bóli.
Idę do lekarza we wtorek to Wam powiem co zdecydowaliśmy.

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




kulki - 05.10.2006 13:24

  Leci 12tc :)
Ale obiecałam sobie, że przed pierwszym usg nie wpiszę do podpisu. Jeszcze cały tydzień.....troszkę się denerwuję....

Kinga, Łucja (2l 8m)



kulki - 05.10.2006 13:53

  A mnie odrzuca na myśl, że efekt antykoncepcyjny uzyskuje się poprzez wywołanie ciągłego stanu zapalnego macicy (no chyba, że mam przestarzałe informacje). No i w ogóle, że mi coś tam siedzi metalowego w środku, jakieś nitki z szyjki wystają - no za Chiny nie moge się do tego przekonać. A jeszcze czasem ktoś wyskoczy z rewelacją, że mu się dziecko ze spiralą wrośniętą w rączce urodziło (może to też jakieś przestarzałe spirale były).

Sorki, może się tylko "popisuję" niewiedzą, chętnie przeczytam, że to wszystko bajdy.

Kinga, Łucja (2l 8m)



Nena75 - 05.10.2006 14:11

  To fakt...Ja też niechętnie myślę, że miałabym mieć coś na stałe w sobie. I pewnie zawsze bym myślała, że mi wypadnie [img]/images/forum/icons/crazy.gif[/img]. Pewnie ze strachu bym co chwila sprawdzała czy nitki są na miejscu a przez to, że tak często bym sprawdzała to w końcu by mi wypadła [img]/images/forum/icons/tongue.gif[/img]. Ja miałam koleżankę na studiach, która opowiadała mi kiedyś historię związaną ze spiralą jak to zaszła w ciążę pozamaciczną podczas noszenia spirali i dostała takiego krwotoku, że zemdlała i zawieziono ją do szpitala. To było jednak jakieś 8 lat temu, więc i używane spirale były inne. Wtedy chyba jeszcze było Mireny....

Wioletta i Tomek 2l. i 10 m-cy




szpilki - 05.10.2006 16:04

  mirena jest plastikowa i jest hormonalna - tylko zbirniczek z hormonej jest bezpośrednio w macicy i tam jest uwalniany w minimalnej dawce.

Wiec antykoncepcja w tym przypadku nie polega na wywołaniu stanu zapalnego.

marcowe szpileczki




mirabelka79 - 05.10.2006 19:55

  GRATULACJE:)))

Ala i Gosia (16.12.2003)





polahola - 05.10.2006 20:02

  to tak jak mnie, tez jakos sobie nie moge wyobrazic noszenia spirali. tabletek tez juz sobie nie wyobrazam. jakos ostatnio radykalna sie zrobilam pod wzgledem brania jakiejkoliwek chemii i dopoki nie jest to (dla mnie) koniecznoscia-unikam.

i oczywisce po cichutku jeszcze, ale juz gratuluje :-)))

pola: adas 5l, maya&nina 3l




Jane - 05.10.2006 20:40

  tez przy Cilescie mialam spadek libido plus depresje jeszcze (pamietam, ze o byle co ryczalam). A nie bralam ich dlugo - moze jakies 4 miesiace. Potem na krotko byl mercilon i ten wspominam dobrze. Teraz tez mam mercilon zapisany, ale zaczynam jak okres dostane :) Ale nie mam watpliwosci - jak tylko zauwaze jakis nietypowy/niewygodny dla mnie objaw - przerywam branie i albo nie biore nic albo szukam czegos innego. Ze spirala wytrzymalam 10 miesiecy ;-)

Małgosia 3l& Martinka 1i3m!

Design by flankerds.com